poniedziałek, 4 lipca 2016

Jak się ubierać latem?

W dzisiejszym wpisie poradnikowo podejdę do kwestii letniego ubioru. Oczywiście nie będzie to almanach wiedzy o garderobie na upalne miesiące, ale postaram się przedstawić Wam kilka konkretnych porad, które w lecie mogą okazać się przydatne. Dodatkowo, cztery kolaże przedstawiające przykładowe zestawy. Zapraszam do lektury.


Zanim przejedziemy do zestawów, zacznijmy od podstaw. Lato dla eleganta nie jest łatwym okresem. Nie tylko musimy ograniczać liczbę warstw na sobie do minimum, ale również często temperatura skłania nas do rezygnowania z marynarki, czy krawata. Pierwsze co warto sobie uświadomić, to fakt, iż nie jest to nic złego. Jeśli, tak jak, kompulsywnie nosisz krawat, a zestaw bez marynarki jest dla Ciebie absolutnie nieelegancki, to wyluzuj ;)
Są sposoby, by mimo gorąca, wyglądać dobrze, ale warto zacząć od zaakceptowania otaczających nas warunków i dostosowania się do nich. Gdy jest +30 stopni na zewnątrz, może lepszym wyborem będzie jednak rozpięta koszula, spodnie i kapelusz?

Druga kwestia to tzw. "wygnieciona prezencja". Wiele osób kojarzy koszulę, krawat i garnitur, z idealnie odprasowanym, eleganckim gentlemanem. Tymczasem w wakacje, jeśli tylko nie wiąże nas bardzo ścisły dress code, warto sobie pozwolić na odrobinę luzu. Zakładając ubrania z lnianą domieszką, musimy się pogodzić z wiecznymi zagnieceniami. A jeśli by tak zrezygnować z usztywnienia w kołnierzu koszuli? Odpuścić zaprasowywanie chinosów w kant? Po prostu dorzucić do codziennego ubioru tę odrobinę nonszalancji.
Żeby uzyskać taki efekt, ale jednak nie wyglądać niechlujnie, należy przede wszystkim dbać o spójność, ale również to, by "luzackie" były tylko akcenty. Strój powinien być przemyślany, by nie dawał wrażenia, że właśnie założyliśmy jakieś przypadkowe rzeczy, zapomnieliśmy o prasowaniu i staramy się nadrobić miną. Oto kilka propozycji na co postawić, by połączyć letnie klimaty i elegancję.

Koszula: Szarmant/Garnitur: Suit Supply/Spodnie: Benevento/Krawat: Poszetka.com/Poszetka: Shibumi/Oksfordy: Loake

Zacznijmy od najcięższego kalibru, czyli od garnituru. Co zrobić, jeśli jednak musimy ubrać garnitur, a na zewnątrz słońce próbuje rozpuścić całą planetę? Wybrać cienki materiał. Oczywistość, zdało by się, a mimo to, takie garnitury wciąż nie są w Polsce zbyt popularne. Są dwie strony medalu - garnitury z cienkich wełen są po prostu drogie, z kolei te lniane, mają tendencję do gniecenia, co nie każdy jest w stanie zaakceptować. Niestety trudno o jeszcze jedną alternatywę, dlatego proponuję polubić się z mieszanką lnu i bawełny. Dzięki dodatkowi bawełny, len nieco mniej się gniecie i ma ciut bardziej formalny charakter. Wszystko zależy od proporcji, osobiście testuje opcje 50/50 i jestem bardzo zadowolony. Jest przewiewnie, a gniotliwość jest w akceptowalnych granicach, nawet do smart-casualowego zestawu.

A w pierwszej propozycji mamy cudo, które mnie zupełnie oczarowało - brązowy garnitur. Niby brąz jest tak powszechnie spotykanym kolorem, ale żeby natrafić na garnitur tej barwy, to już nie lada sztuka. Ten powyżej to, zdobywający co raz większą popularność, tzw. tobacco brown, czyli tytoniowy. Oczywiście lniany. Do tego krawat w dość nietypowym odcieniu fioletu, wzorzysta poszetka i piękna koszula z kołnierzykiem typu tab-collar i mankietem portofino. Casualowego charakteru dopełniają zamszowe oksfordy. Po prostu zestaw pt. "małe cuda w detalach".

Koszula: Osovski&Mr. Vintage/Marynarka: Suit Supply/Spodenki: Benevento/Krawat: Szarmant/Poszetka: Szarmant/Bransoletka: Poszetka.com/Loafersy: Partenope
Czas na kolejny zestaw i drugą poważną poradę. Jeśli już decydujesz się na przewiewne tkaniny, zadbaj o to, by każdą z warstw cechowała owa przewiewność. Na nic lniana koszula, jeśli na grzbiet założysz wełnianą marynarkę z pełną podszewką. Dobrze zatem we wszystkich warstwach postawić na materiały przepuszczające powietrze. W przypadku marynarek, będzie to wspomniany len (lub mieszanki), bawełna lub wełna tkane luźnym splotem typu hopsack, fresco, solaro, czy zealander. Koszule proponuję również lniane, a bawełniane z oxfordu, royal oxfordu lub zefiru. Spodnie to ponownie len, lub cienkie bawełniane chino, np. z lekkiej gabardyny. W tak skompletowanym zestawie upały nie są straszne. Niestety materiałów tego typu trzeba się naszukać, ale coś za coś.

Jeśli zaś chodzi o zestaw, to kolejna odważna propozycja kolorystyczna. Zieleń nie jest zbyt lubianym kolorem przez mężczyzn - zupełnie błędnie. Doskonale odnajduje się w typowo męskiej palecie granatów i szarości, pasuje do bieli i brązu, a dla odważnych polecam spróbować z fioletem lub czerwienią. Tym razem, by zilustrować powyższą paplaninę, koszula, marynarka i spodnie są 100% lniane. Bardzo ciekawy jest krawat, który jest wykonany z tkaniny przypominającej jeans - świetny pomysł do letnich, luzackich zestawień! Dorzucam do tego klasyczne tassel loafers.


Koszula: James Button/Marynarka: Massimo Dutti/Spodnie: Benevento/Krawat: Shibumi/Poszetka: Poszetka.com/Kapelusz: Poszetka.com/Sneakersy: New Balance

Numer trzy to kolejny krok w dół, na drabinie formalności. Skoro zatem zaczynamy odchodzić od eleganckiego schematu, to dlaczego nie pozwolić sobie na więcej? Zamiast typowej marynarki, postawiłem na taką, która jest inspirowana stylem safari - nakładane kieszenie z patkami i zapięcie pod szyję, ale dalej to len, więc zostajemy w letnim klimacie. Ogólnie, letni styl, całymi garściami czerpie właśnie z tzw. stylu safari, zapożyczając zeń cienkie materiały w odcieniach brązu, kurtko-marynarki, kapelusze itp. To bardzo ciekawy kierunek, który łączy ubrania już niezbyt formalne, ale od nich pochodzące, z tymi o zupełnie casulowym rodowodzie.

Stąd moja decyzja, by w powyższym zestawie półbuty zastąpić sneakersami, marynarkę wybrać w nietypowej formie i dodać do niej koszulę z kołnierzykiem na guzik i kapelusz. Dodatki uzupełniają całość o kontrastujący granat, nawiązując przy okazji do spodni. Trzy kolory. Najczęściej więcej nie potrzeba, by stworzyć ciekawy zestaw. Ponownie, grają głównie detale - krawat jest z shantungu, buty mają zamszowe aplikacje, koszula to royal oxford, a spodnie kolorem przypominają nieco jeansy, ale to lniane chino.

Koszula: Suit Supply/Marynarka: Mango/Spodenki: Benevento/Krawat: Szarmant/Poszetka: Poszetka.com/Kapelusz: Szarmant/Espadryle: Castaner
Na koniec proponuję totalny luz. Do niej też będzie się odnosić końcowa wskazówka - to, że jest gorąco, nie zwalnia nas z odpowiedzialności za nasz ubiór. Po pierwsze, facetowi z klasą, nie wypada paradować pół nago - nawet w nadmorskim kurorcie, czy w trakcie spaceru na plażę. Ba, nawet na samej plaży, wcale nie musimy porzucać naszego poczucia stylu. Wystarczy po prostu odpowiednio spasować garderobę. Gdy temperatura jest zbyt wysoka na paradowanie w marynarce i krawacie, postawmy na koszulę. Jeśli jest za gorąco na spodnie, wybierzmy proste szorty, najlepiej jednokolorowe, a jeszcze lepiej z zaprasowanym kantem - nawiązują one wtedy do swych garniturowych odpowiedników. Dajemy wtedy sygnał, że wygląd nie jest nam obojętny i dbamy nawet o drobne detale.

Ostatni zestaw potraktujcie jako kompletną propozycję, z której bardzo łatwo można wykluczać kolejne elementy, aż dojdziemy do typowo plażowego zestawu. Przy pierwszych oznakach gorąca odrzucimy piękny krawat z, a jakże, lnu. Następnie pozbędziemy się marynarki, również lnianej oczywiście. Koszulę możemy rozpiąć o jeden guzik więcej niż zwykle, głowę osłoni kapelusz, a stopy nie spocą się w płóciennych espadrylach. Kiedy jednak upał minie, spokojnie możemy wrócić do wyjściowego kompletu i pod krawatem ruszyć na kolację, czy wieczorne przyjęcie obok plaży.

Jak widzicie, nawet latem można ubrać się elegancko, a jednocześnie zadbać o swój komfort termiczny. Mam nadzieję, że zestawy okazały się dla Was inspirujące. Pojawiają się tutaj, gdyż każdy z nich powstał by uczcić mały jubileusz, jakim jest kolejna setka polubieni na moim fanpage'u. Dajcie znać, który najbardziej przypadł Wam do gustu!
Meander

Wykorzystane zdjęcia pochodzą ze stron producentów.



2 komentarze:

  1. Pomocny artykuł, prezentacja ciekawych marek, w ciekawy sposób zaprezentowane zestawy :) Poprosiłbym przy okazji i modową poradę, czy takie spodenki jak te, granatowe szorty lniane z benevento lepiej nosić z lnianą , czy bawełnianą koszulą (oxford) . czy Pana zdaniem pasowała by do nich pomarańczowa koszula (wiem, że nieco ryzykownie) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasować będą zarówno lniane, jak i bawełniane koszule, ale w wypadku bawełnianych należy zwrócić uwagę, by tkanina nie była zbyt formalna - odrzuciłbym raczej twill, zostając przy oxfordach i ew. popelinie. Pomarańczowa w połączeniu z samymi szortami powinna być okej, choć to jeszcze zależy od Twojej karnacji, natomiast więcej już bym nie dokładał, bo to mocne zestawienie.

      Usuń